niedziela, 20 kwietnia 2014

Ranny mężczyzna z "Orzecha"

     Nie mogłem strzelić do dziewczyny,choć na początku tak bardzo tego chciałem. Nie po tym co usłyszałem.Otworzyła mi oczy. Miałem do niej żal o to,że odebrała mi to co najbardziej ceniłem w życiu.Moją córkę. Gdy się urodziła,mieliśmy z moją obecną żoną dopiero 15 lat. Można powiedzieć,że dorastaliśmy razem z naszym dzieckiem. Byliśmy dość stanowczymi rodzicami,jak na drugi dystrykt przystało. Chcieliśmy by nasza córka stała się silna i przygotowana na wszystko. Taka też była. Uparta,silna. Byłem z niej dumny,a przez to nie zauważyłem,że moja dziewczynka zmienia się w przeszkolonego zabójcę. Z żoną myśleliśmy,że to coś normalnego,przecież wszystkie dzieciaki z naszego dystryktu ciężko trenowały. Nie martwiłem się kiedy została wylosowana. Myślałem;"Poradzi sobie i wróci do domu jako zwyciężczyni". Pozatym miała przy sobie swojego przyjaciela. Chłopak z sąsiedztwa,znali się praktycznie od kołyski.Często u nas przesiadywał,chcąc oderwać się od brutalnego ojca i matki obecnej tylko ciałem. Zawsze rano gdy wychodziłem do pracy do kamieniołomu,dosłownie mijałem go w drzwiach.Witał się ze mną i wychodził z moją córką do szkoły lub na treningi. Zawsze podejrzewałem,że nie łączy ich tylko przyjaźń,a w godzine śmierci mojego dziecka,chłopak najlepiej to udowodnił. Nie potrafie opisać goryczy i żądzy mordu którą poczułem,gdy zobaczyłem jak umiera sens mojego życia.Winiłem wszystkich,tylko nie rząd i system w jakim przyszło nam żyć. Lecz gdy rok później po wysadzeniu przez rebeliantów mojego miejsca pracy, miałem okazję zabić Katniss Everdeen,którą obwiniałem za wszystkie nieszczęścia które spadły na moją rodzinę,nie zrobiłem tego. Po wysłuchaniu jej słów zrozumiałem,że to nie ona ani ten wyrośnięty dzieciak z jedenastki,lecz cholerny system tak wcześnie odebrał mi Colve,moją córeczkę.









Dzisiaj dość krótko :)
Mam nadzieję że się podoba. Opinie mile widziane  :D
ps.Wesołych Świąt i Mokrego Dyngusa  :))) haha

5 komentarzy:

  1. rewelacyjny nagłówek bloga! świetnie, że piszesz opowiadanie :) przeczytałam ten fragment i wydaje się być całkiem ok, tylko po znakach interpunkcyjnych stawiaj spację! to nawiązanie do igrzysk śmierci, prawda? oglądałam to raz :)

    potrzebuję twojej pomocy w 'bitwie stylistów', szczegóły na blogu!
    anecia & roses ♥ blog 

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię :)
      Tak,te opowiadania nawiązują do Igrzysk Śmieci.Wątek na podstawie którego powstało opowiadanie powyżej,pojawia się dopiero w ostatniej części,która nie została jeszcze zekranizowana :)
      Niestety,często zdarzają mi się błędy zarówno interpunkcyjne,jak i literówki. Ciągle nad tym pracuję. :D

      Co do "Bitwy stylistów" chętnie pomogę :)

      Usuń
  2. Wpadłam przypadkiem i bardzo spodobał mi się ten fragment.
    Kocham Igrzyska śmierci, więc może jak będę mieć czas nadrobię wcześniejsze części :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Jeśli by ci się nudziło zapraszam http://przekleci-idealnoscia.blogspot.com/
      pps: jakbyś mogła wyłącz weryfikacje obrazkową :)

      Usuń
  3. Blog- bajka.
    Jest przede wszystkim inny, wyróżniający się od tych wszystkich z opowiadaniami.
    Jest zrobiony w inny sposób, co bardzo cieszy.
    Miło się czyta i sama grafika jest przyjemna dla oka :)

    Jeśli chodzi o pisanie, widac, że wkładasz w to swoje serduszko.
    Widac Twoją pasję.

    Przyszłośc tego bloga może byc bardzo ciekawa.
    Życzę Ci powodzenia.

    Obserwuję i będę wpadac oczywiście ;*

    http://infinite-dreams-andy.blogspot.com

    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń